Ile razy biorąc rzecz z półki faktycznie przyglądamy się, jaki ma skład? Nie mówię tu tylko o wartościach odżywczych, kaloriach, węglowodanach itd. Chodzi mi przede wszystkim o konkretne substancje znajdujące się w naszej żywności, które mogą mieć co najmniej niekorzystny wpływ na nasze zdrowie, a w drastycznych przypadkach bardzo pogorszyć jego stan. Przedstawię Wam kilka z dodatków do żywności, których należy się wystrzegać.

Składniki jedzenia, na które trzeba uważać!

E…

Jeśli kiedykolwiek przeglądaliście, nawet pobieżnie, etykiety produktów, nie mogło Wam umknąć wszechobecne E (tu wstaw numer). Są to oznaczenia substancji chemicznych, które mogą zostać dodane do produktów spożywczych. Za numeracje i spis odpowiedzialny jest Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Wszystkie te substancje powinny być więc bezpieczne. Czy jest tak na pewno? Ta kwestia pozostaje dyskusyjna. Każdy z krajów UE ma możliwość samodzielnego określania listy dozwolonych składników. I tak w niektórych państwach dana substancja jest uznana za niezdrową i zakazana, w innych natomiast używa się jej zupełnie normalnie i bez obostrzeń. Oto te z E-składników, które są najbardziej kontrowersyjne i uważane za szkodliwe.

Barwniki

Zdajemy sobie sprawę z tego, że wybierając coś z półek sklepowych kierujemy się częściej wzrokiem niż smakiem. Tylko tak możemy w pierwszym momencie porównać dane produkty. Z tego też tytułu producenci żywności starają się, aby ich żywność wyglądała lepiej i smaczniej niż konkurencji. Z pomocą przychodzą im barwniki syntetyczne. Większość z nich jest nieszkodliwa, ale kilka z nich może budzić pewne obawy. Są to:

  • E102 (tarazyna) – może powodować dekoncentrację i problemy ze snem, do znalezienia głównie w napojach w proszku i esencjach owocowych. Pojawić się może także w musztardzie.
  • E110 (żółcień pomarańczowa) – jest w stanie wywołać duszności, znajdziemy ją w marmoladzie i gumie do żucia.
  • E127 (erytrozyna) – również sprzyja dekoncentracji, ponadto może być niebezpieczna dla osób z tarczycą, powszechna w owocach kandyzowanych.

Konserwanty

Są to substancje, które pozwalają dłużej przetrwać żywności nie tylko na półkach sklepowych, ale również w naszych lodówkach. Pozwalają zachować produktom względną świeżość i możliwość spożycia nawet po długim czasie. Zabezpieczają w ten sposób przed dostawaniem się do jedzenia drobnoustrojów, które mogą się przyczynić do psucia żywności, ale przede wszystkim do pogorszenia naszego stanu zdrowia. Niestety konserwanty jako substancje chemiczne same w sobie także mogą być przyczyną problemów. Wśród tych najbardziej szkodliwych możemy wyszczególnić:

  • E211, E212, E213 (benzoesany) – zwłaszcza pierwszy z nich benzoesan sodu, w dużych ilościach może powodować podrażnienie żołądka i jelit oraz alergie, najwięcej tych substancji znajdziemy w wysoko słodzonych napojach, zwłaszcza gazowanych.
  • E220 do E228 (siarczany) – powodują utratę witaminy B12 z naszego organizmu, odpowiedzialną za kontrolę erytrocytów, jej niedobór powoduje niedokrwistość

Nie tylko E są niebezpieczne

Istnieją substancje w naszej żywności a które nie są oznaczone literką E. Nie zmieni to jednak faktu, że nadal pozostaną szkodliwe dla naszego organizmu. Chodzi tu przede wszystkim o:

  • Syrop glukozowo-fruktozowy – produkowany jest zazwyczaj ze skrobi kukurydzianej i cechuje się wysoką zawartością glukozy (od 96% do 98%). Stosuje się go głównie przy produkcji napojów słodzonych, odpowiedniki z większą ilością fruktozy znajdziemy w dżemach, ketchupach, oraz wytworach mleczarskich tj. serkach twarogowych, deserach mlecznych czy lodach. Uważa się, że substancja ta ma istotny wpływ na szerzenie się takich schorzeń i chorób jak otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy choroby układu sercowo-naczyniowego.
  • Olej palmowy – jest pozyskiwany z miąższu owoców palmy oleistej. Sam w sobie nie jest szkodliwy, bo jest tłuszczem pochodzenia roślinnego, który jest zdrowszy dla organizmu. Niestety w przemyśle spożywczym znacznie częściej stosuje się utwardzony olej palmowy. Wiąże się to z większą opłacalnością produkcji żywności z wykorzystaniem wersji utwardzonej. Tak forma jest jednak bardzo niebezpieczna dla organizmu ludzkiego i jest częstą przyczyną miażdżycy. Najwięcej utwardzonego oleju palmowego znajdziemy głównie w słodyczach, głównie w czekoladach i różnego rodzaju batonach.

Widzicie teraz, że skład produktów żywnościowych, które spożywamy na co dzień zawiera więcej niebezpieczeństw dla naszego organizmu niż mogłoby się wydawać. Warto więc uzupełniać swoją domową spiżarnie świadomie. Mam nadzieje, że dzięki temu krótkiemu artykułowi chociaż część z Was częściej zacznie spoglądać na etykiety produktów i z rozwagą dokonywać zakupów.